Szukał zjazdu, zmieniał pasy, zwolnił dopiero na czerwonym świetle poza autostradą.

Ale teraz starał się być bardzo dzielnym niedźwiadkiem. Nawet nie pisnął, gdy przekręcała
Uśmiechał się jak klaun.
przy zawalonym papierami biurku, wystukała kilka liczb na klawiaturze
biurka. Skrzyżował ręce na piersi i patrzył spokojnie, czekając,
autorytetu są zwykle lubiani, błyskotliwi i świetnie funkcjonują w społeczeństwie. Jeszcze
tylko pluszakiem z guzikiem zamiast nosa.
grupy. Zaczynali strzelać, bo mieli zły dzień, bo byli niezrównoważeni emocjonalnie, bo ktoś
Trzydzieści minut później, przebrana w cywilne ciuchy, siedziała z agentem FBI przy
– Nie, odkąd spotkał Melissę Avalon – powiedział Quincy.
taką atmosferą był właśnie ten pokój -jego gabinet. Glenda przyłapała się
więc nie zgodziła się na odłączenie urządzeń. Quincy i Bethie sprzeczali
- mówił dalej. - Może to zbyt ryzykowne? Moglibyśmy wcześniej o tym
mając dostępu do konta tej drugiej osoby.
takiego.

Może on tylko blefuje.

Wzięła pięciominutowy prysznic, potem ręcznikiem osuszyła włosy i wczesa¬
- Ale moja sprawa była inna - wymamrotała.
Dopiero, kiedy zwierzył mi się, że chce poćwiartować tatuśka na dwadzieścia kawałków,

Quincym, który dorobił się wtedy paru kolejnych blizn. Ale Tess była twardsza, niż

dlaczego wszystko nie skończyło się dzisiaj, kilka godzin temu, zanim rzuciła się od wody?
plaży.
– Może.

Rainie powinna była zrezygnować, kiedy jeszcze miała wyprzedzenie.

– Też tak myślałem, ale musiałem złożyć zeznania. Dokończyć niedokończone sprawy.
Wpisywał właśnie imię Phyllis, gdy znowu zadzwonił telefon.
Co oczywiście jest nieprawdą.